Smutny koniec?

Myślę że jest nadzieja(co to za idiotyczne słowo w tym przypadku) że odeszłaś na dobre. Jasne zectego nie chciałem I dobrze wiesz że oczy teraz mam mokre.

Tylko ze to niczego nie zmienia. Kochał mozevi będę choc zrobiłaś bardzo dużo aby zabić tę Miłość. Kochałem nawet cień Twych śladów Wiolu. Cienia samej Ciebievnie dałaś mi poczuć. A nawet gdy wydawało mi się że dajesz to w dzień nastepny pokazywałaś mi że to bylovtylko moje złudzenie.

Kochałem Ciebie mimo to przez dwa lata bez mała. Kochałem I czekałem choćby na jedno Twe słowo. Może jestem gluchybi ślepy lecz nie widziałem Twego Prawdziwego Słowa. Sama wiesz ze tak było.

Teraz mozecnigdy już nie zobaczę nawet cienia Twych śladów. Pewnie przeżyję to jak już wiele swych śmierci. Pewnie znajdę sobie jakiś ” środek zastepczy”. Może nawet taka „prawie Ciebie”? Może ?

To da mi jakąś tam namiastkę życia. Lecz tylko namiastkę. A nigdy tym się nie zadawalalem!

Lecz Ciebie Najpiękniejsza Wiolu zawsze będę widział nawet kochając się z inną gdy tylko zamknę oczy.

Czy tak być musiało?

Nie sądzę ma niezwykła, czrodziejska Wioleczko. Ale być mogło, jak dowodzi stan dzisiejszy. Obyś tylko Ty była w pełni szczęśliwa! Zdrowa I szczęśliwa nie proszę o wiele. Dla siebie o nic bo po Tobie już nie ma nic co chciałbym posiadać. Tylko dla Ciebie Jedyna Miłości. Tylko dla Ciebie oddałbym więcej niż mam Wiolineczko.

Zbyszek

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij